Wpadka mechaników Alpine w sprincie F1. Fernando Alonso poszkodowany, Max Verstappen znów bryluje
Zakończył się sprint F1 na torze w Spielbergu. Najlepszy wynik osiągnął Max Verstappen, który startował z pole-position. Nie obyło się jednak bez kontrowersji.
Podczas dzisiejszego sprintu, który decydował o kolejności startowej w jutrzejszym GP Austrii, faworytem był Max Verstappen. Holender wygrał piątkowe kwalifikacje i miał niewielką zaliczkę nad resztą stawki.
Nim jednak rozpoczęła się właściwa część sobotniej rywalizacji, doszło do niemałego zamieszania. Podczas okrążenia formującego nie popisali się mechanicy zespołu Alpine - Cezary Gutowski bolidu Fernando Alonso nie zdjęto koców grzewczych, co uniemożliwiło start Hiszpana.
Co więcej, konieczne okazało się powtórzenie okrążenia formującego, ponieważ inny z kierowców - Zhou - zgłaszał problemy ze swoim pojazdem. Ostatecznie jednak zawodnicy ustawili się na linii startu.
Sam wyścig miał dość spokojny charakter. Doszło do małego incydentu z udziałem Lewisa Hamiltona, lecz Brytyjczyk nie został za niego ukarany. Sobotni sprint zakończył na dziewiątym miejscu ze stratą ponad 35 sekund do pierwszego Maxa Verstappena.
Holenderskiego kierowcy nie dało się dzisiaj dogonić. Drugi Charles Leclerc stracił do niego 1,675s, natomiast trzeci Carlos Sainz 5,644s.