Włodarczyk: szkoda, że rywalki były słabe

Zdobyła dziś złoty medal w rzucie młotem, ale... żałuje, że rywalki nie okazały się dość silne. Dlaczego? O tym Anita Włodarczyk opowiedziała w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
- Szkoda, że ani jedna z rywalek nie zdołała mnie choć trochę przycisnąć, bo wtedy miałabym większą mobilizację i pewnie rekord świata by padł, a tak trzeba się tylko zadowolić rekordem mistrzostw - powiedziała.Na ewentualnym poprawieniu rekordu Włodarczyk mogłaby zarobić 100 tysięcy dolarów, ale...- Moim głównym celem nie jest zarabianie pieniędzy, mam przede wszystkim czysto sportowe ambicje. Zresztą, 6 września czeka mnie start w mityngu ISTAF w Berlinie, a 13 września w Memoriale Kamili Skolimowskiej na Stadionie Narodowym w Warszawie. Będą dwie dobre okazje do sięgnięcia po kolejny rekord. A stać mnie na 82 metry - zakończyła nasza mistrzyni.