Wielki sukces reprezentacji Polski! Biało-czerwoni w ćwierćfinale mistrzostw świata

Wielki sukces reprezentacji Polski! Biało-czerwoni w ćwierćfinale mistrzostw świata
własne
Mamy to! Polska pokonała Anglię 4:2 w 1/8 finału mundialu w piłce nożnej sześcioosobowej i zagra w sobotnim ćwierćfinale rozgrywek!
Z Budapesztu - Kamil Kobielski
Dalsza część tekstu pod wideo
Zanim rozbrzmiał pierwszy gwizdek sędziego, na boisku miała miejsce minuta ciszy. Piłkarze obu reprezentacji wyszli na środek i oddali cześć zmarłemu w piątek wieloletniemu lekarzowi mistrzostw, doktorowi Richardowi Johnsonowi.
Od początku gry Polska i Anglia narzuciły wysokie tempo. Lepiej wyszli na tym biało-czerwoni. W 10. minucie Kamil Kucharski podał do Bartłomieja Dębickiego, a nasz kapitan zwiódł obrońcę, obrócił się z piłką i posłał ją do bramki. Było to pierwsze trafienie w tym spotkaniu.
Niestety Anglicy odpowiedzieli dość szybko. Umar Hussain przyjął piłkę i z półobrotu oddał uderzenie. Mateusz Skibiński obronił strzał, ale przy dobitce angielskiego piłkarza nie miał szans i było 1:1.
Podopieczni Klaudiusza Hirscha zareagowali natychmiastowo. W 17. minucie Kucharski znalazł niekrytego Norberta Dregiera, a ten z ostrego kąta kopnął piłkę i umieścił ją obok bezradnego Carla Dennisona. Tym samym prowadziliśmy 2:1 do przerwy.
Warto zaznaczyć, że na arenie za sprawą polskich kibiców była znakomita atmosfera. Nasi fani ze wszystkich sił wspierali drużynę Klaudiusza Hirscha. Nie zabrakło też pokazu pirotechnicznego.
Druga połowa rozpoczęła się od niefortunnego zdarzenia. Skibiński zderzył się głową z Adetokunbo Adeyamo i zawodnicy potrzebowali pomocy medycznej, jednak szczęśliwie po chwili obaj podnieśli się o własnych siłach i kontynuowali grę.
27. minuta z kolei przyniosła kolejne trafienie dla Polski. Norbert Dregier zebrał futbolówkę na 15. metrze i uderzył ją z całych sił, a ta wylądowała obok zasłoniętego bramkarza "Synów Albionu".
Odpowiedź Anglii była błyskawiczna. Claudio Goncalves znalazł się w sytuacji sam na sam ze Skibińskim i zmniejszył stratę. Było 3:2 dla Polaków.
Rywale postanowili zaryzykować i wycofać bramkarza. Na boisku pojawił się zawodnik z pola, jednak to na nic się zdało. Co więcej - biało-czerwoni skrzętnie wykorzystali tę sytuację, a konkretnie Bartłomiej Dębicki, który przyjął piłkę na własnej połowie i po chwili zapakował ją do pustej bramki.
Polska ostatecznie po ciężkim i emocjonującym meczu wygrała z Anglią 4:2 i zameldowała się w ćwierćfinale mistrzostw świata!

Przeczytaj również