To już koniec Babiarza w TVP?! Szaranowicz zabrał głos

Przemysław Babiarz został odsunięty od pracy podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Niewykluczone, że to jego koniec w TVP.
Babiarz został zawieszony i odsunięty od pracy podczas igrzysk olimpijskich z powodu kontrowersyjnych słów, które wypowiedział w trakcie ceremonii otwarcia. Sprawa od kilku dni żyje własnym życiem i wywołuje duże emocje w przestrzeni publicznej.
Portal Sport.pl twierdzi, że z decyzją o zawieszeniu Babiarza nie zgadza się większość redakcji sportowej TVP. Wśród dziennikarzy powstał pomysł listu poparcia dla zawieszonego kolegi. Mają się pod nim podpisać także eksperci, którzy współpracują ze stacją.
Szczególnie cenny może być głos legend TVP. Babiarza mają wspierać Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Drugi z nich co prawda nie pracuje już w telewizji, ale jego opinia nadal sporo waży. Podczas igrzysk w Paryżu pełni funkcję honorowego attache prasowego Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
- Zainwestowałem w Przemysława Babiarza osobiście. On w TVP przejął po mnie schedę. Zostawianie go na lodzie w tej sytuacji byłoby stratą - powiedział Szaranowicz dla Sport.pl.
Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa zawieszenie Babiarza. Sport.pl sugeruje nawet, że może to być to koniec doświadczonego dziennikarza w publicznej telewizji.
Sytuacja Babiarza w TVP jest trudna od momentu zmiany władz w spółce. Wiele o jego odejściu spekulowało się już wiosną tego roku. Wypominano mu wypowiedzi na tematy światopoglądowe czy... słynne zdjęcie z Jackiem Kurskim, gdy ten obejmował rządy przy Woronicza.