Rosja nie pojedzie na wielką imprezę! Wymowne słowa ważnego działacza

Coraz więcej wskazuje na to, że Rosji zabraknie na igrzyskach olimpijskich w 2024 roku. Głos w tej sprawie zabrał Stanisław Pozdniakow, czyli szef tamtejszego komitetu olimpijskiego.
Rosja formalnie jest wykluczona z największych imprez sportowych na świecie. Przedstawiciele kraju Władimira Putina nie mogą między innymi startować w eliminacjach do EURO lub na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
W ostatnich tygodniach zaczęto jednak mówić o tym, że Rosjanie dostaną swoją szansę w 2024 roku. Zakładano scenariusz, który zezwalał na występy pod neutralną flagą. Teraz jednak wygląda na to, że taki pomysł nie zostanie zrealizowany.
Głos w sprawie zabrał sam Stanisław Pozdniakow. Szef rosyjskiego komitetu olimpijskiego nie krył swojego rozczarowania postawą międzynarodową, ale jednocześnie dał do zrozumienia, że jego rodacy nie pojadą do stolicy Francji.
- Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął kolejną decyzję przynoszącą efekt przeciwny do zamierzonego, motywowaną politycznie - usunięcie naszego komitetu olimpijskiego. Teraz są podstawy, aby skierować sprawę do sądu - przekazał działacz, cytowany przez portal "Interia.pl".
- Będziemy dążyć nie tylko do wzięcia udziału w igrzyskach olimpijskich, ale także do ich zwycięstwa. Naszym celem jest udany występ na igrzyskach olimpijskich w USA w 2028 roku. I nie będzie nam chodziło jedynie o udział, ale zwycięstwo. Myślę, że do tego czasu zostaną zniesione wobec nas sankcje i sytuacja ulegnie zmianie - dodał Pozdniakow.
Jeśli więc słowa działacza się sprawdzą, najbliższe igrzyska olimpijskie będą dopiero czwartymi bez udziału sportowców z Rosji. Wcześniejsze takie imprezy miały miejsce w 1896 (Ateny), 1948 (Londyn) i 1984 (Los Angeles).
Zawieszenie Rosji ma bezpośredni związek z agresją na Ukrainę w lutym 2022 roku. Na terytorium naszego wschodniego sąsiada wciąż stacjonują wrogie wojska.