Podał doping Karasiowi, teraz się tłumaczy. "Walczyliśmy o jego zdrowie, ono jest najważniejsze"

Podał doping Karasiowi, teraz się tłumaczy. "Walczyliśmy o jego zdrowie, ono jest najważniejsze"
Screen z YT
Robert Karaś został złapany na stosowaniu dopingu. Triathlonista przyznał, w jaki sposób niedozwolone substancje znalazły się w jego organizmie. Michał Maciej, który nakłonił go do przyjęcia środków, wypowiedział się na ten temat w "Hejt Parku" na "Kanale Sportowym".
Karaś przyjął niedozwolone środki przed walką na Fame MMA. Sportowiec przyznał się do tego, ale jednocześnie podkreśla, że nie miało to wpływu na jego wyniki w triathlonie. Więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Triathlonista ujawnił, kto nakłonił go do przyjęcia niedozwolonych środków. Michał Maciej (mężczyzna nie podał prawdziwego nazwiska, jedynie swoje imiona - przyp. red.), który współpracował z Karasiem, przedstawił swój punkt widzenia w rozmowie z "Kanałem Sportowym".
- Zawsze sugeruję najlepsze rozwiązania dla sportowców, jeśli chodzi o ich wyniki czy walkę z kontuzjami. Zajmuję się diagnostyką. Zawsze staram się rozszyfrować wyniki i przekazać informacje. Siedzę w tym zawodzie od ponad 17 lat, robiłem to zawsze hobbistycznie i współpracowałem od wielu lat z dużą liczbą sportowców z różnych dziedzin. Jest to pewna pasja i chęć pomocy ludziom - stwierdził Michał Maciej.
- Wszystkie środki, które wzmagają regenerację w organizmie, pomagają w dojściu do siebie po kontuzjach. Mieliśmy do czynienia z trzema złamaniami i nie mogliśmy pozwolić na to, aby doszło do kolejnych. Robert jest triathlonistą, to zupełnie inny świat niż sporty walki. Każdy cios może być ciosem niefortunnym. W tym momencie koncentrujemy się tylko na dopingu, a były tam też duże dawki witamin. Wszystko było bardzo dobrze dobrane po to, aby nie dochodziło do żadnych kontuzji - dodał.
- Do sportów walki mogliśmy tego środka użyć. W ogóle nie wpłynął na wyniki sportowe w triathlonie. Warto byłoby rozważyć, czy najważniejsze jest zdrowie zawodnika, czy inne wartości - powiedział.
- Biorę to wszystko także na siebie, nie uciekam od tego. To były wspólne decyzje. Wyszło jak wyszło, zupełnie się nie spodziewałem, że te środki będą tak długo utrzymywać się w organizmie. Walczyliśmy o zdrowie. Dobrze wiemy, że Robert ma niesamowity charakter, nie czuje bólu. Czy mamy pozwalać mu do walki na kolanach? On by to zrobił, ale myślmy też czasem o jego zdrowiu - tłumaczył.
- Nie mamy wystarczającej świadomości, jeżeli chodzi o lekarzy, żeby pomagać pacjentom wystarczająco dobrze. Później dochodzi do czegoś takiego, że są potrzebne inne osoby. Może też przez to później są pomyłki. Gdyby ta świadomość była większa, gdyby było więcej osób z otwartym umysłem i nowoczesną wiedzą z zagranicy, to na pewno byłoby lepiej - zakończył.
Redakcja meczyki.pl
Maciej Pietrasik31 Jul 2023 · 21:30
Źródło: Kanał Sportowy

Przeczytaj również