Pedersen: Nie mogę się doczekać powrotu na normalne tory

Nicki Pedersen w swojej karierze nie wygrał jeszcze turnieju Grand Prix przed własną publicznością i tak też było minionej soboty w Horsens.
Trzykrotny indywidualny mistrz świata w tych zawodach dotarł szczęśliwie do finału, ale w decydującym wyścigu został wykluczony z powtórki, po tym jak spowodował upadek Brytyjczyka Taia Woffindena.
- Zmieniłem trochę ustawienie przed finałem, ale dostałem nawierzchnią i straciłem panowanie nad motocyklem. Udało mi się uniknąć większych kłopotów, ale odbiłem się od bandy, przy której akurat jechał Woffinden. Takie są jednak wyścigi - tłumaczył się Pedersen w rozmowie z oficjalnym serwisem Speedway Grand Prix.
- To mógł być dla mnie fantastyczny wieczór, jeśli dojechałbym do drugiego łuku. Nie wyszło. Trochę za bardzo namieszaliśmy z ustawieniami. Nie powinniśmy tego robić - przyznał zawodnik Fogo Unii Leszno i Lejonen Gislaved.
- Reasumując przebiłem się do finału i muszę być z tego zadowolony. Walczyliśmy jednak za bardzo z ustawieniami przez cały wieczór. Wszystko zmierza jednak we właściwym kierunku, ale to nie jest 100 procent tego, czego chcę - kontynuował popularny "Power".
- Nie mogę się doczekać powrotu na normalne tory. Mam takie silniki, dzięki którym mogę rywalizować z najlepszymi. Na torach takich jak w Horsens, potrzebowałem jednak czegoś wyjątkowego - podsumował Nicki Pedersen.
* * * * * *
Klasyfikacja generalna GP 2016:
1 Tai Woffinden 39
2 Chris Holder 39
3 Greg Hancock 38
4 Maciej Janowski 36
5 Antonio Lindback 30
6 Peter Kildemand 28
7 Matej Zagar 26
8 Jason Doyle 25
9 Bartosz Zmarzlik 25
10 Nicki Pedersen 24
11 Andreas Jonsson 22
12 Fredrik Lindgren 21
13 Niels-Kristian Iversen 19
14 Piotr Pawlicki 17
15 Chris Harris 10
16 Patryk Dudek 8
(za speedwaygp.com)