Oszustwo na maratonie. Przebiegł... tylko kilometr

Do skandalu doszło podczas maratonu w Kenii. Julius Njogu na trasę wbiegł dopiero na kilometr przed metą.
Zawodnik zajął drugie miejsce i otrzymał nagrodę pieniężną. Chwilę później został jednak zdyskwalifikowany i aresztowany. Okazało się, że do biegu Njogu włączył się na kilometr przed metą. Sytuację zarejestrowały kamery.
Biegacz po przekroczeniu mety zapierał się, że brał udział w zawodach. Pokazywał odciski palców, zapewniał, że skrupulatnie przygotowywał się do maratonu. Njogu pozbawiono drugiego miejsca i nagrody pieniężnej.
Śledziłem grupę prowadzących zawodników od początku do końca i go nie widziałem. Jestem mocno rozczarowany, bo nie zdawałem sobie sprawy z tego, że w tych czasach, ktoś może tak oszukiwać - mówił dyrektor maratonu, Ibrahim Hussein, cytowany przez portal sportowefakty.wp.pl.