"Może wtedy to do mnie dotrze". Natalia Kaczmarek zdradziła kulisy walki po medal MŚ [WIDEO]
Natalia Kaczmarek sięgnęła po srebrny medal w biegu na 400 metrów podczas mistrzostw świata w Budapeszcie. Po zakończeniu rywalizacji nie kryła szczęścia.
Natalia Kaczmarek była jedną z głównych faworytek do sięgnięcia po medal w trakcie trwających mistrzostw świata. To też potwierdziła na bieżni. Finalnie uplasowała się na drugim miejscu.
25-latka zawodniczka dotarła do mety z czasem 49,57 sekundy, notując jeden z najlepszych wyników w historii polskiego biegania na 400 metrów. Lepsza od niej okazała się tylko Marileidy Paulino.
Dla Kaczmarek był to pierwszy medal w historii jej występów na mistrzostwach świata. Po ukończeniu biegu nie kryła szczęścia. Fenomenalny bieg w swoim wykonaniu skomentowała po dotarciu do mety.
- Bardzo się cieszę, gdybym miała zrobić to drugi raz, chyba bym to zrobiła - powiedziała srebrna medalistka mistrzostw świata w rozmowie z TVP Sport.
- Musze powiedzieć, że jak wczoraj analizowałam z trenerem ustawienie, to bardzo się cieszyłam, bo lepiej nie mogłam trafić. Cieszę się, że goniłam te najmocniejsze rywalki - dodała.
- Finały MŚ musza być szalone. Przed biegiem mówiłam sobie: "Nie daj się podpalić, bo rywalki są pewnie szybsze od ciebie". Przed biegiem mało się stresuję. Myślę, że największy stres był wczoraj. Dzisiaj już biegłam dla przyjemności, wiedziałam, że może być tylko lepiej – stwierdziła Polka.
- Powoli to do mnie nie dociera. Zmęczenie jest ogromne. Musze usiąść, zrozumieć, że mam ten medal. Może wtedy to do mnie dotrze – zakończyła Kaczmarek.