Mistrz świata w areszcie. Policja czekała na lotnisku

Mistrz świata w areszcie. Policja czekała na lotnisku
DIRK WAEM / pressfocus
Poważne problemy z prawem Romansa Vainsteinsa. Łotewski kolarz został skuty w kajdanki zaraz po wylądowaniu na lotnisku.
Dawniej Romans Vainsteins był jednym z najlepszych kolarzy świata. Największy sukces odniósł w 2000 roku, gdy sięgnął po złoty medal mistrzostw świata podczas zmagań ze startu wspólnego w Plouay.
Dalsza część tekstu pod wideo
Rok później Łotysz zajął również trzecie miejsce w Pucharze Świata. W klasyfikacji generalnej wyprzedzili go wtedy Holender Erik Dekker oraz Niemiec Erik Zabel. Zawodnik zakończył karierę w 2004 roku.
Od tej pory o 52-latku nie było zbyt głośno. Aż do teraz. Jak przekazał dziennik Il Fatto Quotidiano, w poniedziałek Vainsteinsa zatrzymano na lotnisku Orio al Serio w Bergamo. Szczegóły sprawy szokują.
Były kolarz stał się bohaterem scen niczym z hollywoodzkich filmów. Został przechwycony przez oddział karabinierów tuż po opuszczeniu samolotu. Później zakuto go w kajdanki i przewieziono do aresztu.
Powód zatrzymania okazał się jednak błahy w stosunku do jego sposobu. Mowa o "naruszeniu obowiązków rodzinnych", czyli niepłaceniu alimentów. Co ciekawe, sąd zajmował się sprawą od siedmiu lat. Do tej pory Łotysz był jednak nieuchwytny. Zgubił go dopiero przylot do Włoch, gdzie mieszkają jego była żona i córka.
Vainsteins jest oskarżony o niepłacenie alimentów przez 15 lat. Od 2010 roku zaczął zalegać z pierwszymi płatnościami, natomiast w 2013 roku przestał płacić w ogóle. Może go teraz czekać solidna kara.
Teraz były mistrz świata ma spędzić w więzieniu cztery miesiące. Zasądzono mu również grzywnę w wysokości 300 euro!
Niewykluczone, że sąd będzie kazał zapłacić zawodnikowi zaległe alimenty. To blisko 70 tysięcy euro. Proces wciąż trwa.
Redakcja meczyki.pl
Michał Boncler11 Mar · 17:41
Źródło: Il Fatto Quotidiano

Przeczytaj również