Lindgren: W tej chwili nie chcę za bardzo jeździć dla kogokolwiek innego. Mam miejsca w składzie w Polsce i Szwecji

Fredrik Lindgren nadal jest gotowy związać się na kolejny sezon z jednym z klubów SGB Premiership.
Reprezentant Szwecji, paradoksalnie ze względu na wysoką średnią, został pominięty w planach Wolverhampton Wolves, z którymi w 2016 roku wywalczył mistrzowski tytuł.
- Sytuacja zmieniała się kilka razy. Zdecydowali się jednak na Jacoba Thorssella, a ja w tym roku pozostaję wolnym zawodnikiem - ujawnił Lindgren w rozmowie z oficjalnym serwisem Speedway Grand Prix.
- W tej chwili nie chcę za bardzo jeździć dla kogokolwiek innego. Mam miejsca w składzie w Polsce i Szwecji. Zobaczymy, czy coś nie wyjdzie w trakcie sezonu. Jeśli coś się wydarzy, to będę otwarty na rozmowy - podkreślił nowy żużlowiec Włókniarza Częstochowa oraz Smederny Eskilstuna.
- Nigdy nie mów nigdy. Jestem otwarty na to, co zostanie mi przedstawione. Ciężko jest jednak się określić, dopóki nie pojawi się propozycja. Wtedy się jej przyjrzę - zapowiada Skandynaw, który pod koniec ubiegłego sezonu doznał poważnego urazu szyi.
- Sprawy mają się coraz lepiej. Oczywiście potrzeba jeszcze nieco więcej czasu, ale jestem pewien, że będę gotów na początek sezonu. Wygląda to dobrze. Nie na sto procent, ale niewiele brakuje. Zmierza to we właściwym kierunku - dodał Lindgren.
(za speedwaygp.com)