Kompromitacja TVP podczas mistrzostw świata w lekkiej atletyce. Babiarz nie wytrzymał na antenie [WIDEO]

Kompromitacja TVP podczas mistrzostw świata w lekkiej atletyce. Babiarz nie wytrzymał na antenie [WIDEO]
Rafał Rusek / Press Focus
Kompromitacja Telewizji Polskiej podczas ostatniego dnia lekkoatletycznych mistrzostw świata w Eugene. Stacja nie pokazała biegu kobiet na 100 m ppł, w którym Tobi Amusan pobiła rekord świata.
Płotkarki ostatniego dnia mistrzostw rozpoczęły rywalizację od półfinałów. Już w pierwszej serii doszło do niezwykłego wydarzenia. Amusan ustanowiła nowy rekord świata - Nigeryjka przebiegła dystans w 12,12 s.
Dalsza część tekstu pod wideo
Widzowie TVP nie zobaczyli tego w relacji na żywo. Gdy Amusan biegła, w studiu trwała dyskusja o polskiej sztafecie 4x400 m. Na stadion w Eugene przeniesiono się dopiero, gdy realizator transmisji prezentował tablicę z wyświetlonym czasem Nigeryjki. Złości z tego powodu nie ukrywał komentujący zawody Przemysław Babiarz.
- Szanowni państwo, jest to jakiś sposób, żeby nie pokazać na żywo rekordu świata. Proszę dzwonić. Paweł Jeż to jest nasz dzisiejszy wydawca - powiedział Babiarz po wejściu na antenę.
Dziennikarz przez całą transmisję nawiązywał do tej wpadki. Komentując rywalizację tyczkarzy mówił, że "zagapienie może się zdarzyć każdemu, niezależnie od stanowiska, na jakim pracuje". Zauważał też, że "czasem półfinały bywają szybsze niż finał".
Tym razem tak nie było. Amusan wygrała finał z czasem 12.06 s. Jej wynik nie został jednak zaliczony jako rekord świata z powodu zbyt silnego wiatru.
Redakcja meczyki.pl
Marcin Karbowski25 Jul 2022 · 15:09
Źródło: Twitter, własne

Przeczytaj również