Kolejny skandal w lekkoatletyce?

Wieloletni prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) Lamine Diack jest podejrzany o udział w aferze korupcyjnej.
Sprawa wiąże się z inną chorobą toczącą sport, czyli dopingiem. Według francuskiej agencji AFP Diack za łapówki miał tuszować wpadki rosyjskich zawodników. W sprawie zatrzymany został Habib Cisse, który przez wiele lat był doradcą prawnym 82-letniego Senegalczyka. Przeszukana została także siedziba IAAF w Monaco.
Diack był szefem światowej federacji od 1999 roku. Kilka miesięcy temu na stanowisku zastąpił go Sebastian Coe.