Kierowca F1 okradziony podczas spotkania z fanami. Stracił zegarek wart 1,3 mln zł!

Charles Leclerc został okradziony! Do nieprzyjemnego zdarzenia doszło w nietypowych okolicznościach, bowiem podczas spotkania z fanami we Włoszech. W wyniku zamieszania kierowca F1 stracił swój zegarek, warty bagatela 1,3 mln złotych!
Charles Leclerc jest uważany za jednego z najbardziej sympatycznych kierowców Formuły 1. 24-latek rzadko odmawia fanom rozdania autografów, nie ma również problemów z pozowaniem do zdjęć. Jego otwartość została jednak wystawiona na mocną próbę.
Wszystko przez wzgląd na ostatnie wydarzenia w życiu utalentowanego sportowca. Leclerc, który przygotowuje się obecnie do wyścigu we Włoszech, przebywał razem ze swoimi znajomymi w kurorcie Viareggio.
Kierowca został jednak rozpoznany przez grupkę fanów, która zaczęła prosić monakijskiego kierowcę o podpisanie zdjęć oraz zrobienie kilku pamiątkowych fotografii. W wyniku powstałego zamieszania Leclerc stracił coś więcej niż tylko czas.
Okazało się bowiem, że z jego ręki zniknął drogocenny zegarek. Urządzenie sygnowane marką Richard Mille jest warte około 1,3 miliona złotych!
Portal "Auto-Świat" dodaje, że do sprawy krytycznie odniósł się Andrea Ferrari, osobisty trener kierowcy. Włoch miał narzekać na władze miasteczka, które nie dbają o bezpieczeństwo mieszkańców. Wśród zarzutów znalazł się między innymi brak oświetlenia na Via Salvatori.
Obecny lider F1 będzie miał szybką szansę na rozładowanie złych emocji. Już w najbliższą niedzielę (24.04) odbędzie się wyścig w Imoli, którego Leclerc jest faworytem.