Hitowy transfer Fernando Alonso? Utytułowany kierowca miał trafić na celownik Red Bulla

Fernando Alonso miał znaleźć się na celowniku Red Bulla. Informacje "Sky Sports" są jednak dementowane przez Christiana Hornera, dyrektora austriackiego zespołu rywalizującego w F1.
Obecnie Fernando Alonso związany jest z Alpine. Kontrakt doświadczonego Hiszpana jest jednak ważny tylko do końca 2022 roku, dlatego już teraz pojawiają się plotki dotyczące nowego zespołu w karierze kierowcy.
Według "Sky Sports" dwukrotny mistrz świata mógłby dołączyć do Red Bulla, gdzie miałby zastąpić Sergio Pereza. Meksykanin - podobnie jak Alonso - ma kontrakt ważny jedynie do 2022 roku.
Doniesienia mediów dementuje jednak Christian Horner, szef austriackiego koncernu.
- To dla mnie kompletna nowość. Fernando to świetny kierowca i fantastycznie, że nadal jest w stawce, ale nie pasuje do naszych planów. Pewnie te plotki wynikają z tego, że od czasu do czasu rozmawiam z Flavio Briatore, jednym z przyjaciół Fernando. W tej chwili jesteśmy skoncentrowani na naszych kierowcach, a Perez wykonuje świetną robotę - stwierdził były kierowca, cytowany przez "Sport.pl".
Red Bull nie jest jednak jedynym zespołem, który w ostatnim czasie łączy się z transferem Fernando Alonso. Wcześniej pojawiały się informacje o domniemanym zainteresowaniu ze strony Astona Martina, gdzie Hiszpan mógłby zastąpić Sebastiana Vettela.
W ten weekend doświadczony kierowca Alpine będzie pierwszy raz w karierze rywalizował podczas Grand Prix Miami. Niedzielny wyścig z pole position zacznie Charles Leclerc (Ferrari).