Hancock: Mój dorobek był przyzwoity

Greg Hancock jest zadowolony ze swojego wyniku podczas Grand Prix Słowenii, inaugurującej nowy sezon zmagań o indywidualne mistrzostwo świata.
- To był udany dla mnie wieczór, niemniej dobrze go mieć już za sobą. Pogoda w całej Europie płatała figle i nie mieliśmy za sobą zbyt wielu zawodów. Dodatkowo odwołany był przecież oficjalny trening przed turniejem
- Mój dorobek był przyzwoity. Przede mną jednak jeszcze sporo pracy. Martin i Fredrik mieli znakomite starty i obrali w półfinale optymalną ścieżkę do jazdy. Byli poza moim zasięgiem
- Warszawa w ubiegłym sezonie przyćmiła nawet Cardiff. Wszyscy o tym mówili. Teraz stadion znów będzie wypełniony po brzegi i zobaczymy co nam dostarczy
- podsumował Hancock.