F1. Ekipa Kubicy na krawędzi upadku? "Sprzedaż albo zamknięcie tego cyrku jest tylko kwestią czasu"

Niedzielne wycofanie Roberta Kubicy z Grand Prix Rosji odbiło się w świecie Formuły 1 szerokim echem. Absurdalna decyzja włodarzy Williamsa świadczyć może o tym, że zespół ten znajduje się na krawędzi upadku. - To co wydarzyło się w GP Rosji przelało czarę goryczy - ocenił dziennikarz "Eleven Sports", Maciej Jermakow.
Przypomnijmy: George Russell na jednym z zakrętów wypadł z toru i rozbił swój bolid. Jak informowano, spowodowane to było awarią układu hamulcowego. Niedługo później inżynierowie Williamsa nakazali Kubicy zjazd do alei serwisowej i wycofanie się z wyścigu.
Początkowo informowano, że decyzja ta podyktowana była względami bezpieczeństwa. Brytyjska ekipa wyjaśniła jednak, że prawdziwym powodem była chęć "oszczędzania części" przed kolejnymi odsłonami rywalizacji.
- Niepoprawni optymiści mogli wierzyć w słowa Claire, że jej zespół powoli wychodzi na prostą, kryzys jest chwilowy i w kolejnym sezonie na pewno będzie lepiej. Ale nie wskazuje na to NIC - grzmi Jermakow.
- Coraz bardziej zaczynam przychylać się do opinii osób, które twierdzą, że Williams jest na skraju upadku i sprzedaż, albo zamknięcie tego cyrku jest tylko kwestią czasu - dodawał.
- W tym momencie zespół Claire w zasadzie nie uczestniczy w mistrzostwach F1, oni jadą w swojej lidze, zarówno pod względem osiągów, jak i finansów i ogólnego ogarnięcia - ocenił.
- I tylko kierowców żal - podsumował gorzko.
Kolejne Grand Prix odbędzie się 13 października w Japonii.