Alkohol zniszczył karierę byłego mistrza świata. Jest na skraju upadku. "Za dużo imprez"
Jeden z najlepszych kolarzy szosowych ostatnich lat, Julian Alaphilippe, wpadł w poważne kłopoty. Ostrych słów nie szczędził nawet dyrektor generalny jego zespołu.
Julian Alaphilippe od kilku lat jest uznawany za czołowego kolarza w stawce. W 2020 oraz 2021 roku sięgał on po tytuł mistrza świata. W jego dorobku jest też sześć wygranych etapów w Tour de France.
Podczas rozgrywanego w 2022 roku wyścigu Vuelta a Espana francuski zawodnik doznał groźnego wypadku na trasie. W wyniku zaistniałej sytuacji trafił on do szpitala z urazami ręki oraz barku.
Od momentu odniesienia kontuzji Alaphilippe spisywał się poniżej oczekiwań. Były mistrz świata nie zdołał już wrócić do wysokiej dyspozycji. Jak się okazuje, nie była to kwestia kłopotów zdrowotnych.
Sensacyjnymi informacjami na temat kolarza podzielił się dyrektor generalny zespołu Quick-Step, Patrick Lefevere. Z jego wieści wynika, że 31-latek prowadzi imprezowy styl życia i nadużywa alkoholu.
- Za dużo imprez i za dużo alkoholu. Marion ma na niego silny wpływ, może nawet za bardzo. Julian to taki młody pies pełen energii, któremu od czasu do czasu pozwala się chodzić po podwórku, ale trzeba też umieć powiedzieć: tutaj możesz iść, ale dalej już nie - przyznał w rozmowie z HUMO.
Zdaniem dyrektora generalnego zły wpływ na kolarza ma jego partnerka, która w przeszłości również była kolarką. Obecnie pełni ona funkcję eksperta w jednej z francuskich telewizji.