Wielka kontrowersja w meczu Pogoni Szczecin. Decyzja sędziego może wpłynąć na walkę o mistrzostwo [WIDEO]
![Wielka kontrowersja w meczu Pogoni Szczecin. Decyzja sędziego może wpłynąć na walkę o mistrzostwo [WIDEO] Wielka kontrowersja w meczu Pogoni Szczecin. Decyzja sędziego może wpłynąć na walkę o mistrzostwo [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/big700/401/625120fc8e984.jpg)
Pogoń Szczecin niespodziewanie przegrała z Wisłą Płock 1:2. Być może lider Ekstraklasy uratowałby remis, gdyby nie kontrowersyjna decyzja Piotra Lasyka z końcówki meczu. Nie brakuje głosów, że "Portowcom" należał się rzut karny.
Do zdarzenia doszło w doliczonym czasie drugiej połowy, gdy Pogoń walczyła o zdobycie wyrównującego gola. Po strzale Konstantinosa Triantafyllopoulosa piłka trafiła w rękę Dusana Lagatora, ale sędzia Piotr Lasyk nakazał kontynuowanie gry. Do zmiany decyzji nie skłonili go arbitrzy odpowiedzialni za VAR.
Sytuacja wywołała wielkie kontrowersje. Potęguje je sytuacja w tabeli. Rywalizacja o mistrzostwo Polski jest tak zacięta, że nawet jeden punkt, który Pogoń mogłaby wywalczyć wykorzystując jedenastkę, może mieć olbrzymie znaczenie dla końcowych rozstrzygnięć.
- Pogoń dzisiaj słaba, ale Piotr Lasyk z ekipą się skompromitowali. Chłop przytrzymał sobie piłkę ręką w polu karnym, a dla nich wszystko cacy. Kino - oburzał się Mateusz Janiak z "Przeglądu Sportowego".
Nad zdarzeniem pochylił się Łukasz Rogowski, ekspert sędziowski portalu "Interia.pl". Jego opinia jest jednoznaczna.
- Niestety sędziowie meczu Pogoń - Wisła popełnili poważny błąd, nie dyktując rzutu karnego dla Pogoni Szczecin - napisał Rogowski.
Na poparcie swojej tezy zacytował przepisy, z których wynika, że "gdy zawodnik: dotyka piłkę ręką, gdy powiększała ona w sposób nienaturalny ciało zawodnika. Zawodnik uważany jest za nienaturalnie powiększającego swoje ciało, gdy ułożenie jego rąk/ramion nie stanowi następstwa ruchu ciała w danej sytuacji lub nie jest tym uzasadnione". Rogowski przekonuje, że ten zapis ma odniesienie do zachowania Lagatora, który przyjął nienaturalną pozycję.
Pogoń prowadzi w tabeli, ale po dokończeniu kolejki może spaść na trzecie miejsce. Przy korzystnych dla siebie wynikach wyprzedzą ją Raków i Lech.