"Ja też nie zamierzałem wjechać w autobus". Rozbrajające słowa Żewłakowa o sędziowaniu w meczu Legii Warszawa

Rafał Augustyniak stracił dwa zęby w sobotnim spotkaniu Górnika Zabrze z Legią Warszawa. W "Lidze+ Extra" decyzji arbitra o żółtej kartce bronił Adam Lyczmański. W ostrych słowach odniósł się do tego Michał Żewłakow.
Sobotni mecz PKO Ekstraklasy obfitował w sędziowskie kontrowersje. Nie brakuje opinii na temat tego, że Bartosz Frankowski powinien pokazać co najmniej jedną czerwoną kartkę piłkarzom Górnika Zabrze.
Najpierw Jean Mvondo kopnął Josue, gdy legioniści cieszyli się z gola na 1:0, później natomiast Anthony van den Hurk uderzył łokciem Rafała Augustyniaka, a ten stracił dwie górne jedynki.
W tej sytuacji arbiter pokazał jednak tylko żółtą kartkę napastnikowi Górnika. W programie "Liga+ Extra" na antenie "CANAL+ Sport" tej decyzji bronił Adam Lyczmański.
Z tą interpretacją zdecydowanie nie zgodził się Michał Żewłakow. Były reprezentant Polski na antenie telewizji zdecydował się na nietypowe porównanie. Nawiązał bowiem do sytuacji sprzed ponad dwóch lat.
Wówczas prowadził auto pod wpływem alkoholu i wjechał w autobus, powodując wypadek. Teraz porównał swoje zachowanie do boiskowego incydentu z udziałem Augustyniaka i van den Hurka.
- A dlaczego, jak wypadają zęby przy takim zagraniu, to my rozkminiamy czy jest to zamierzone, czy niezamierzone? Szczerze? Przepraszam, że teraz zażartuję, ale ja też nie zamierzałem wjechać w autobus, a zostałem ukarany. Dla mnie tu ma być oceniony skutek, a decyzja, którą podejmuje sędzia, ma być też nauką na następny raz dla tego piłkarza - wypalił Żewłakow.