Gracz Realu w ogniu krytyki. "Kolejna zmarnowana szansa"
Arda Guler nie notuje życiowej formy w Realu Madryt. Agustin Martin z dziennika AS wziął pod lupę sytuację ofensywnego pomocnika.
Guler trafił na Santiago Bernabeu w lipcu 2023 roku. "Królewscy" pozyskali go z Fenerbahce, płacąc 20 mln euro.
Turek na razie nie jest pierwszoplanową postacią Realu. Carlo Ancelotti w większości spotkań odsyła go na ławkę rezerwowych. W tym sezonie spędził na murawie 1150 minut, notując w tym czasie trzy bramki i sześć asyst.
W poprzednią sobotę Guler zagrał od pierwszej minuty z Leganes. 20-latek nie pokazał się z najlepszej strony. Madrycka prasa uważa, że piłkarz ten wciąż nie gra na miarę potencjału.
- Od złego poziomu do gorszego. Arda Guler wciąż nie zdołał przebić się do pierwszego składu Realu Madryt. Turek ma za sobą bardzo udaną przerwę reprezentacyjną, strzelił gola Węgrom i pojawił się na pierwszych stronach gazet. Od takiego występu po usłyszenie nieśmiałych gwizdów na Santiago Bernabeu. Ancelotti wystawił go z Leganes od pierwszej minuty i była to kolejna zmarnowana szansa - opisał Agustin Martin z dziennika AS.
Umowa Gulera z Realem obowiązuje do połowy 2028 roku. Portal Transfermarkt wycenia go na 45 mln euro.
"Królewscy" wrócą do gry we wtorek o godzinie 21:30. Wtedy zmierzą się z Realem Sociedad w rewanżowym półfinale Pucharu Króla. Pierwszy mecz "Los Blancos" wygrali 1:0.