Nie ma mocnych na Verstappena. Mistrz świata zdeklasował rywali

Nie ma mocnych na Verstappena. Mistrz świata zdeklasował rywali
Motorsport Images/Pressfocus
Nie ma mocnych na Maxa Verstappena. Kierowca Red Bulla wygrał GP Węgier. To dla niego już siódme zwycięstwo z rzędu!
Wielkie emocje przyniósł start wyścigu. Z pierwszego pola do rywalizacji ruszył Lewis Hamilton, ale został wyprzedzony przez Verstappena. To był kluczowy moment walki o zwycięstwo. Nikt nie był w stanie nawiązać rywalizacji z Holendrem. Ten dotarł do mety... ponad pół minuty przed rywalami.
Dalsza część tekstu pod wideo
Tuż po starcie swój dramat przeżyła ekipa Alpine. Po kraksie spowodowanej przez Guanyu Zhou z wyścigu musieli wycofać się obaj kierowcy tego zespołu: Piere Gasly i Esteban Ocon. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Na drugim miejscu do mety dotarł Lando Norris z McLarena, który oparł się pościgowi Sergio Pereza z Red Bulla. Kolejny raz poza podium wylądował Lewis Hamilton. Siedmiokrotny mistrz świata był czwarty.
Nieudany występ zaliczyli też kierowcy Ferrari. Co prawda Carlos Sainz dzięki udanemu startowi awansował z jedenastego miejsca na szóste, ale finiszował dopiero jako ósmy. Tylko pozycję wyżej był Charles Leclerc. Być może miałby szansę na lepszy występ, ale ekipa Ferrari zawiodła podczas pierwszego pit-stopu. Monakijczyk spędził w boksie aż 9 sekund. W dodatku przy kolejnym zjeździe do alei serwisowej przekroczył dopuszczalną prędkość, co poskutkowało karą.

Czołówka GP Węgier

Redakcja meczyki.pl
Marcin Karbowski23 Jul 2023 · 17:14
Źródło: WP Sportowe Fakty

Przeczytaj również