Napór Bayernu poszedł na marne! Manchester City górą w emocjonującym hicie Ligi Mistrzów [WIDEO]

Napór Bayernu poszedł na marne! Manchester City górą w emocjonującym hicie Ligi Mistrzów [WIDEO]
Conor Molloy/Pressfocus
Bayern dwoił się i troił, ale ostatecznie tylko zremisował z Manchesterem City 1:1 (0:0). Wynik dwumeczu jest zaś bezwzględny dla podopiecznych Thomasa Tuchela - Anglicy wygrali 4:1 (3:0, 1:1) i pewnie awansowali do półfinału Ligi Mistrzów.
Dalsza część tekstu pod wideo
Początek środowego spotkania toczony był pod dyktando Bayernu Monachium. Przyjezdni zostali zupełnie zepchnięci do defensywy i mieli niemałe problemy ze skonstruowaniem składnej akcji.
W 16. minucie znakomitą okazję miał Sane. Reprezentant Niemiec ruszył do pojedynku z Edersonem, miał dużo miejsca i czasu, ale nie trafił nawet w światło bramki.
Jego drużyna szybko mogła tego pożałować, bowiem już w 19. minucie w pierwsze (i nie ostatnie) kłopoty tego wieczoru wplątał się Upamecano. Francuz obejrzał czerwoną kartkę za faul na Haalandzie, ale sędzia wycofał się ze swojej decyzji po zasygnalizowaniu spalonego. Sytuację obejrzycie TUTAJ.
Było to jednak tylko chwilowe pocieszenie dla "Die Roten", bowiem w 38. minucie wspomniany stoper sprokurował rzut karny. Defensor zablokował strzał ręką, Turpin wskazał na wapno, a do piłki podszedł Haaland. Norweg popełnił jednak koszmarny błąd i przestrzelił wysoko nad poprzeczką, co możecie zobaczyć TUTAJ.
Wobec niemocy strzeleckiej pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, ale po zmianie stron rozkręcili się zawodnicy i Bayernu, i City. Stan rywalizacji otworzył najskuteczniejszy gracz ekipy Guardioli - rosły napastnik najpierw wygrał pojedynek główkowy, a następnie wyszedł na czystą pozycję, poskładał Upamecano i huknął pod poprzeczkę.
Bayern, który przeważał przez większą część spotkania, irytował się coraz mocniej, czego przejawem były liczne żółte kartki i żywiołowe reakcje Tuchela. Do 60. minuty aż siedmiu zawodników zostało napomnianych przez sędziego.
"Die Roten" mieli też nieco pecha, bo na remis strzelił rezerwowy Tel, ale gol młodego piłkarza nie został uznany ze względu na spalonego. Ostatecznie jednak niemiecka ekipa zdołała nieznacznie zniwelować rozmiary gorzkiej porażki.
W 82. minucie rzut karny wywalczył Mane, którego podanie zostało zatrzymane przez rękę zawodnika City. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Kimmich, który nie powtórzył błędu Haalanda i trafił do siatki.
Było to jednak zbyt mało, aby znacząco wpłynąć na losy tej emocjonującej rywalizacji. Przewaga Anglików z pierwszego spotkania była zbyt duża - ostatecznie w dwumeczu wygrali wyraźnie, bo 4:1 (3:0, 1:1) i awansowali do półfinału Ligi Mistrzów, w którym zagrają z Realem Madryt.
Redakcja meczyki.pl
Hubert Kowalczyk19 Apr 2023 · 22:58
Źródło: własne

Przeczytaj również