Legia Warszawa reaguje na bunt Mahira Emreliego. "Klub nie ma zamiaru się ugiąć"

Przedstawiciele Mahira Emreliego wysłali do Legii Warszawa pismo, w którym domagają się rozwiązania kontraktu z winy klubu. Jak donosi portal "Legia.net", mistrzowie Polski nie mają na razie zamiaru przystawać na żądania piłkarza.
Azerski napastnik trafił na Łazienkowską zeszłego lata. Z dobrej strony pokazał się przede wszystkim w europejskich pucharach. Znacznie gorzej spisywał się w rozgrywkach PKO Ekstraklasy.
W grudniu Emreli ucierpiał w starciu z kibicami warszawskiej drużyny. Ci wdarli się do autokaru, gdy piłkarze wracali z przegranego spotkania z Wisłą Płock. Uderzyli między innymi Azera oraz Luquinhasa.
W mediach pojawiały się informacje o tym, że Emreli może próbować odejść z Warszawy. Jeszcze przed przerwą zimową z piłkarzem spotkał się Aleksandar Vuković. Próbował przekonać go do pozostania w klubie.
We wtorek portal "Weszlo.com" jako pierwszy poinformował, że napastnik przesłał do klubu pismo, domagając się rozwiązania kontraktu z winy pracodawcy. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.
Dziennikarze "Legia.net" potwierdzili, że do Warszawy rzeczywiście wpłynął taki wniosek. Mistrzowie Polski stanowczo na to zareagowali - wzywając piłkarza na zgrupowanie, które w tym tygodniu rozpocznie się w Dubaju.
- Pismo od przedstawicieli piłkarza jest w Legii. Klub nie ma zamiaru ugiąć się przed zawodnikiem i jego przedstawicielami. Emreli zostanie wezwany do stawienia się w Warszawie i pojechania z zespołem na zgrupowanie w Dubaju - czytamy.