Kpiny ze Szczęsnego po fatalnych błędach. "Poproś dziecko, by opisało wpadkę bramkarza, a wskaże właśnie taką"
Wojciech Szczęsny zbiera fatalne noty po porażce Juventusu z Sassuolo 2:4. Włoskie media punktują błędy 33-latka.
Szczęsny przyczynił się do porażki Juventusu - jego błędy doprowadziły do utraty dwóch goli. Był też zamieszany w stratę trzeciego - szybko wznowił grę podając do Federico Gattiemu, a ten wbił piłkę do własnej bramki, bo nie zauważył, że Polak nie wrócił do niej po wykonaniu rzutu wolnego.
Nic dziwnego, że Szczęsny zbiera fatalne noty w mediach. Serwis "TuttoMercatoWeb" ocenił go na 3.
- Piłka po strzale Lauriente wyglądała jak kostka mydła prześlizgująca się między rękawicami. Poproś dziecko, aby opisało ci wpadkę bramkarza, a wskaże właśnie taką. Udawało mu się tylko przy skomplikowanych akcjach, ale nie przy łatwych. Zbyt delikatne odbicie otworzyło drzwi rywalowi i skutecznie zniszczyło wszelkie ambicje jego zespołu. Na koniec postawił Gattiego w trudnej sytuacji. Podał piłkę w sposób, jaki trudno wytłumaczyć - komentuje "TuttoMercatoWeb".
Niewiele lepszą notę Szczęsnemu przyznała włoska redakcja "Eurosportu". Według niej Polak zasłużył na 4.
- Ma wynik na sumieniu. Popełnił katastrofalny błąd przy golu Lauriente. Niegroźny strzał w środek zamienił się w bramkę. Polak popełnia przynajmiej dwie takie "kaczki" w sezonie. Świetnie bronił po uderzeniu głową Tressoldiego. Fatalny był też przy trzecim golu - wypunktowano.
Serwis "Tutto Juve" przyznał polskiemu bramkarzowi notę 4,5.
- Dwa grube błędy w tym samym meczu. Pewnych rzeczy nie spodziewa się po kimś takim jak on - podsumowano.