Juventus rozbity przez Fiorentinę! Wielka kontrowersja z udziałem Bartłomieja Drągowskiego [WIDEO]
![Juventus rozbity przez Fiorentinę! Wielka kontrowersja z udziałem Bartłomieja Drągowskiego [WIDEO] Juventus rozbity przez Fiorentinę! Wielka kontrowersja z udziałem Bartłomieja Drągowskiego [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/big700/356/5fe265a189c81.jpg)
Juventus znów stracił punkty w rozgrywkach Serie A. Tym razem drużynę "Starej Damy" ograła Fiorentina. Mecz zakończył się wynikiem 0:3 (0:1).
Podopieczni Andrei Pirlo nie są w stanie ustabilizować formy w obecnej kampanii. Dobre występy - tak jak przeciwko Parmie - przeplatają zdecydowanie słabszymi. Dziś mistrzowie Włoch znów pokazali swoje gorsze oblicze.
Spotkanie w Turynie zaczęło się po myśli przyjezdnych. Niedoceniana Fiorentina wyprowadziła zabójczą kontrę. Ribery zagrał na wolne pole do Vlahovicia, a ten wpadł w pole karne i przerzucił piłkę nad interweniującym Szczęsnym.
Po kwadransie sytuacja gospodarzy znacznie się skomplikowała. Cuadrado ostro wjechał w nogi rywala. Sędzia po analizie VAR sięgnął po czerwoną kartkę.
W 26. minucie w roli głównej wystąpił za to Wojciech Szczęsny. Polak pokazał znakomity refleks, gdy odbił uderzenie Castrovillego. "Starą Damę" do boju starał się poderwać Cristiano Ronaldo. Portugalczyk dwoił się i troił. W 32. minucie z ostrego kąta trafił w boczną siatkę bramki Bartłomieja Drągowskiego.
W 57. minucie Ronaldo wreszcie dopiął swego, ale jego radość trwała zaledwie kilka chwil, bo sędzia wskazał pozycję spaloną. Osłabiony Juventus w kolejnych minutach nie mógł znaleźć sposobu, by przełamać defensywę rywali.
Na kwadrans przed końcem nadzieje gospodarzy zostały rozwiane. Szczęsny po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki. Pokonał go... Alex Sandro, który niefortunnie interweniował przed własną bramką.
Po chwili doszło do wielkiej kontrowersji. Bartłomiej Drągowski popełnił prosty błąd i wypuścił piłkę z rąk. Do futbolówki chciał dopaść Bernardeschi, ale polski bramkarz powstrzymał go używając łokcia. Wydawało się, że w tej sytuacji sędzia wskaże na wapno. Arbiter nakazał jednak grać dalej, czym wywołał liczne dyskusje.
Po chwili Fiorentina zdobyła kolejnego gola. Caceres pokonał Szczęsnego i stało się jasne, że w Turynie to "Fiołki" będą świętować po ostatnim gwizdku.