"Gdyby to zależało ode mnie, nie zagralibyśmy z Niemcami". Zaskakujące słowa Santosa przed hitowym sparingiem
W czerwcu reprezentacja Polski zmierzy się z Niemcami w sparingu na PGE Narodowym. Jak się okazuje, ten pomysł nie przypadł do gustu Fernando Santosowi. Selekcjoner nie krył tego w rozmowie z Jackiem Kurowskim z "TVP Sport".
Biało-czerwoni mają w tym roku dwa wolne terminy FIFA na mecze towarzyskie. Wszystko dlatego, że trafili do pięciozespołowej grupy w eliminacjach do EURO 2024.
PZPN postanowił to wykorzystać i zorganizować sparing z Niemcami. Ten mecz odbędzie się 16 czerwca na PGE Narodowym w Warszawie. Powinien wzbudzić duże zainteresowanie.
Fani narzekali co prawda na wysokie ceny biletów - te wahają się od 140 do 280 złotych, ale i tak można było spodziewać się, że trybuny zostaną wypełnione do ostatniego miejsca. Na dodatek mecz ma być pożegnaniem Jakuba Błaszczykowskiego.
Okazuje się, że sam pomysł tego sparingu nie przypadł do gustu Fernando Santosowi. Portugalczyk nie gryzł się w język w rozmowie z Jackiem Kurowskim z "TVP Sport".
- Gdyby to zależało ode mnie, nie zagralibyśmy w czerwcu z Niemcami - powiedział selekcjoner. I, jak donosi Kurowski, dobrze uargumentował to stwierdzenie.
Dokładny punkt widzenia selekcjonera w tej sprawie poznamy jednak dopiero w piątek. Właśnie wtedy nastąpi bowiem publikacja pełnego wywiadu, a nie tylko jego fragmentów.