Dramat Kingsleya Comana. Kontuzja w pierwszym meczu sezonu

Nowy sezon Bundesligi rozpoczął się fatalnie dla Kingsleya Comana. Francuz z powodu kontuzji musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie meczu Bayernu z Hoffenheim.
Coman tuż przed przerwą został brutalnie zaatakowany przez Nico Schulza i długo cierpiał na murawie. Do gry już nie wrócił - zalany łzami przy pomocy osób ze sztabu medycznego Bayernu opuścił boisko. W drodze do szatni został przeproszony przez zawodnika Hoffenheim, który za swoje przewinienie otrzymał żółtą kartkę.
Reakcja Francuza wskazuje, że jego kontuzja jest poważna. To duże wyzwanie dla Niko Kovaca, który już na początku sezonu mógł stracić ważnego skrzydłowego. Za Comana na boisku pojawił się Arjen Robben. Holender w końcówce meczu ustalił wynik na 3:1 dla Bayernu.
Coman jest prześladowany przez urazy. W poprzednim sezonie musiał pauzować łącznie przez 92 dni. Jeszcze dłużej trwała jego przerwa w sezonie 2016/17 - wtedy kontuzje wyłączyły go z gry na 138 dni.