Alarm przed kolejnym konkursem Turnieju Czterech Skoczni, fatalne prognozy! "Skocznia nie jest gotowa"

Przed nami trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni, który tradycyjnie powinien odbyć się w Innsbrucku. Jak donosi "Sport.pl", rozegranie zawodów stoi jednak pod ogromnym znakiem zapytania. Wszystko ze względu na warunki atmosferyczne.
Turniej Czterech Skoczni obecnie znajduje się na półmetku. Liderem jest zwycięzca pierwszych dwóch konkursów, Halvor Egner Granerud. Za plecami Norwega znajdują się dwaj Polacy - Dawid Kubacki i Piotr Żyła.
"Biało-Czerwoni" liczą na to, że do ataku uda się przystąpić na Bergisel. W Innsbrucku we wtorek powinien odbyć się oficjalny trening i kwalifikacje. Według "Sport.pl" stoi to jednak pod sporym znakiem zapytania.
Istnieje spore prawdopodobieństwo, że dzisiejsze zmagania zostaną odwołane. Wszystko przez wyjątkowo wysokie temperatury. Te są sporym problemem ze względu na specyfikę skoczni w Innsbrucku.
- Powiem tak: nie podoba nam się to. Skocznia nie jest gotowa na skakanie, a przynajmniej nie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Temperatura to plus 10 stopni, śnieg, który może się przez to różnie zachowywać - powiedział Geir Steinar Loeng, delegat techniczny zawodów.
- Liczyliśmy, że w nocy z poniedziałku na wtorek pojawi się przymrozek i to pomoże nam w pracy nad śniegiem. Niestety, tak się to nie zapowiada, może inaczej będzie przed konkursem - mówił w poniedziałek. Prognozy niestety się sprawdziły, w nocy temperatura praktycznie nie spadała poniżej zera.
- Jesteśmy przy rozbiegu. Lądowanie będzie sporym wyzwaniem, ale nie było na razie sprawdzane kolejny raz. Organizatorzy ciężko pracowali, żeby dobrze przygotować skocznię. Wciąż mamy nadzieję, że będzie możliwe wszystko rozegrać. Decyzję podejmiemy nieco później - podsumował.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, oficjalny trening rozpocznie się o godzinie 11:15. Kwalifikacje do środowego konkursu zaplanowano natomiast na 13:30. Czas pokaże, czy wszystko uda się rozegrać tak, jak zaplanowali to organizatorzy.