"Materiały sponsorowane przez konkurencję". Peszko odpiera zarzuty youtubera w sprawie Clout MMA

Clout MMA musi mierzyć się z zarzutami o powiązania z organizacją, która musiała zawiesić swoją działalność, a więc High League. Film w tej sprawie zdecydował się nagrać youtuber o nazwie "Nie wiem, ale się dowiem". Twórcy internetowemu odpowiedział Sławomir Peszko.
Praktycznie od początku funkcjonowania Clout MMA pojawiają się oskarżenia dotyczące tego, że tak naprawdę jest to spadkobierca dziedzictwa High League. Wynika to z tego, iż federacja, której ambasadorem jest Sławomir Peszko, powstała niemal od razu po zawieszeniu organizacji Malika Montany. Ponadto jednym z twórców Clout MMA jest Sławomir Bielski, który znajdował się również w zarządzie High League.
Przypomnijmy, że High League zostało zmuszone do zawieszenia swojej działalności ze względu na to, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zamroziło organizacji środki finansowe. Powodem takiej decyzji były rzekome koneksje realnych szefów federacji z Ramzanem Kadyrowem, przywódcą Czeczenii i sojusznikiem Władimira Putina.
Osoby odpowiedzialne za Clout MMA kilkukrotnie odpierały już zarzuty o powiązania z tą organizacją, twierdząc, że Sławomir Bielski nie jest objęty żadnymi sankcjami i po zawieszeniu High League legalnie może zaangażować się w inną działalność. Bronić swojej federacji postanowił także jej ambasador, Sławomir Peszko.
- Zarzucają nam jakieś pieniądze rosyjskie, czeczeńskie. W porządku. Niech teraz wszyscy nas sprawdzą, czy to jest legalne. Czarno na białym będzie wiadomo - skwitował były reprezentant Polski w programie na "Kanale Sportowym".
38-latek odniósł się także do filmu youtubera "Nie wiem, ale się dowiem". Twórca internetowy zebrał dostępne informacje i w swoim materiale zarzucił Clout MMA, że jest wprost powiązane z High League, a więc również z wpływami z Rosji.
- Powstają zmanipulowane materiały, sponsorowane przez konkurencję, w której nie chciałem walczyć i pewnie mają mi to za złe - skomentował Peszko.