Bielik chwalony po debiucie w Arsenalu

Krystian Bielik zadebiutował w pierwszej drużynie Arsenalu. Polak jest chwalony za mecz z Sheffield Wednesday w Pucharze Ligi, ale raczej nie będzie go dobrze wspominał. "Kanonierzy" zostali zdemolowani przez drużynę z zaplecza angielskiej ekstraklasy.
Przed meczem angielskie media spekulowały, że 17-letni Bielik może zagrać nawet w pierwszej jedenastce Arsenalu. Arsene Wenger chciał wykorzystać spotkanie w Pucharze Ligi do sprawdzenia kilku wyróżniających się młodych piłkarzy. Ostatecznie Polak zaczął spotkanie na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się dopiero w 60. minucie gry. "Kanonierzy"przegrywali wtedy już 0:3. Bielik starał się, zanotował kilka udanych zagrań, ale nie ustrzegł się też błędów. W każdym razie wynik już się nie zmienił.
Polak jest jednak chwalony za swój występ. To jeden z nielicznych graczy Arsenalu, który po tym kompromitującym meczu może liczyć na ciepłe słowa od angielskich mediów.
"To prawdopodobnie jedyny pozytyw z tego koszmarnego wieczoru Arsenalu. 17-letni polski pomocnik wszedł na boisko w drugiej połowie i pozostawił po sobie dobre wrażenie. Ma szansę na więcej występów w pierwszym zespole zwłaszcza, że pole manewru Wengera jest ograniczone przez liczne kontuzje" - napisał po meczu dziennik "Daily Mail".
Serwis Goal.com ocenił występ Polaka na "2,5" (pięciostopniowa skala ocen). To jedna z najlepszych not w zespole Arsenalu - tak samo oceniono tylko Joela Campbella. "Nie wyglądał na zagubionego, ale brakowało w jego grze kreatywności" - napisano w komentarzu.
Dziennikarz portalu ESPN przyznał Polakowi "piątkę" w dziesięciostopniowej skali ocen. "Starał się, ale nie miał być facetem, który pobudza zespół do życia"- czytamy w uzasadnieniu.
Polak jest chwalony także na Twitterze. Internauci jego występ nazywają jedynym pozytywem tego wstydliwego dla Arsenalu meczu.


